Beskid Sądecki

Hala Łabowska

Dzisiejsza wycieczka dla koneserów. Zima w Beskidzie Sądeckim zadomowiła się na dobre. Przewodnicy Beskidzcy sprawdzili warunki.

Mimo niesprzyjających warunków pogodowych postanowiliśmy zaatakować GSB w celu sprawdzenia na żywo – jak jest.

Wycieczkę rozpoczęliśmy z parkingu w Złotnem następnie udaliśmy się ostrym podejściem w kierunku Hali Pisanej. Podczas podejścia zauważalne były ślady skiturowe. Nie ma się co dziwić – warun jest idealny!

Dużo puchu, mocne podejścia to to na co liczyliśmy podczas dzisiejszej wycieczki. Pogoda była pochmurna ale po zameldowaniu się na Hali Pisanej, słońce się do nas uśmiechnęło.
U góry zobaczyliśmy prawdziwe oblicze beskidzkiej zimy.

Dużo śniegu, oszronione drzewa oraz mocny mróz. Ruszyliśmy wiec w kierunku Zadnich Gór z nadzieja na odwiedziny w schronisku na Cyrli. Życie jednak zweryfikowało nasze plany gdyż GSB był całkowicie zasypany i nawiany m, a momentami nawet było śniegu ponad metr. Po torowaniu na zmianę osiągnęliśmy punkt Zadnie Góry.

Stamtąd „tylko” 3 km na Cyrle. W obecnych warunkach czas przejścia tego dystansu to ok 1,5-2h. Odpuściliśmy. Zrobiliśmy bufet pod okazała sosna i udaliśmy się czarnym szlakiem narciarskie w dol w kierunku parkingu w Złotnem.

Całość wycieczki wyniosła ok 7km i zajęła 2:30h co przy temperaturze -8 można uznać za zadowalające.

Przewodnicy Beskidzcy zapraszają na wspólne wędrówki.